KRONIKA WYDARZEŃ

„(…)gdyby nie te czołgi (…) znad Wołgi” –

„(…)gdyby nie te czołgi (…) znad Wołgi”

 akademia upamiętniająca 73. rocznicę agresji sowieckiej

„Byłby nowy Grunwald i byłyby  nowe Płowce

Gdyby nie te bombowce

I gdyby nie te czołgi

Które przyszły znad Wołgi”

 

            „Te słowa poety mogłyby być mottem dzisiejszej uroczystości. Wspominanie przeszłości często wiąże się z bólem i goryczą, ale jest zdecydowanie lepsze od podłości zapomnienia, bo ta oznacza utratę tożsamości narodowej. Są w historii naszego narodu wydarzenia, o których - mimo upływu lat – zapomnieć się nie da i zapomnieć nie wolno. Jednym z nich jest agresja sowiecka z 17 września 1939 roku, która odcisnęła krwawe piętno na losach następnych pokoleń Polaków.”

            Słoneczny poranek 18 września 2012 roku. Sala gimnastyczna wypełniona młodzieżą – od „zerówki” do najstarszego rocznika – wśród zaproszonych gości sekretarz urzędu gminy – pan Stanisław Charyton, księża obu wyznań i nowa przewodnicząca Rady Rodziców – pani Małgorzata Chłud. Scenografia skromna, lecz wymowna; biało – czerwona tkanina, napis „17 września” (słowa podziękowania dla pani Eli Lewandowskiej), a na pierwszym planie zwykły brzozowy krzyż z pętlą kolczastego drutu.

            Po części oficjalnej – hymn, poczet sztandarowy, powitanie gości przez pana dyrektora  Kazimierza Pietraszkę, moje zdania wstępu – popłynęły poważne, dosadne oraz przejmujące słowa i melodie, które przeniosły zebranych w klimat tamtych dni. Z pewnością każda grupa wiekowa odbierała je inaczej, ale wszyscy byli skupieni i zasłuchani. Starsi, bo to historia ich ojców; młodzież – bo teksty i melodie jakieś inne, niepokojące, a  dorośli tacy skupieni. Wielkie wrażenie zrobiły jak zwykle ballady Jacka Kaczmarskiego, ale duża też zasługa występujących uczniów. Jacek Żarkowski i Patrycja Kaliszewicz z kl. IIIa dobrze poradzili sobie z narracją, recytatorzy: Daniel Andrzejewski, Bartek Nikonowicz i Kamil Zajączkowski z IIa oraz Basia Niechoda i Kamila Szmigielska z kl. IIIa – też wypadli nieźle. Na uznanie zasługuje również chór szkolny, który pod kierunkiem pani Zyty Michalskiej pięknie wykonał pieśń My,Polscy wygnańcy do melodii My, Pierwsza Brygada, śpiewaną przez drohiczyniaków na zesłaniu. Pan Marek Chrom czuwał nad techniczną stroną przedsięwzięcia, więc nagłośnienie działało bez zarzutu.

             Na koniec krótkie fragmenty scenariusza.

O świcie w dniu 17 września, kiedy oddziały Wojska Polskiego stawiały jeszcze opór armiom niemieckim, Polska została zaatakowana przez Związek Sowiecki, związany tajnym sojuszem z III Rzeszą.

(…)W dniu agresji sowieckiej w rękach polskich znajdowała się niemal połowa terytorium Rzeczypospolitej. Broniła się Warszawa i Twierdza Modlin. Trwała bitwa nad Bzurą i obrona wybrzeża morskiego. Toczyły się krwawe boje na Lubelszczyźnie, bronił się Lwów. Siły sowieckie liczyły ponad 450 tysięcy żołnierzy. Liczba ta z każdym dniem wzrastała, dochodząc pod koniec września do około półtora miliona. W szeregach Wojska Polskiego znajdowało się jeszcze około 600 tys. żołnierzy, z czego związanych walką z Niemcami było około 250 tys. Na wschodnich obszarach Polski w różnego rodzaju jednostkach było ponad 200 tys. żołnierzy. Granica wschodnia dozorowana była przez niespełna 20 tys. żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza.

(…)28 września Niemcy i Sowieci podpisali układ „O granicach i przyjaźni” modyfikujący wcześniejszy, zwany czwartym rozbiorem Polski, pakt Ribbentrop-Mołotow. Zgodnie z nowymi postanowieniami, granica niemiecko-sowiecka przebiegała na linii Narwi, Bugu i Sanu. Pod okupacją sowiecką znalazło się ok. 200 tys. km2, w tym co najmniej 5 mln Polaków. Jeden z dodatkowych tajnych protokołów przewidywał współpracę obu państw w zwalczaniu polskich dążeń niepodległościowych. Polska po raz kolejny miała przestać istnieć.

 (W. Broniewski, Nic więcej)

Cóż tam zostało? Zwalony dom,
Zwyczajne życie, podobne snom,
I na cmentarzu matki mej grób,
I ziemia zdana wrogom na łup–
Cóż mi zostało? Tęsknić i iść–
Tułać się– wiatrem porwany liść–
I walczyć! Walczyć– ale nie we śnie!–
O ziemię, którom stracił we wrześniu,
O dom zwalony, o zwykłe życie,
O grób mej matki do śmierci bić się
I serce złożyć w kochane ręce…
To mi zostało. Chyba nic więcej.

17 września 1939 r. Armia Czerwona wkroczyła na Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej. Józef Stalin szybko zarządził masowe zesłania polskiej ludności kresowej na Syberię. Dlatego właśnie 17 września obecnie jest Dniem Sybiraka.

 Tym apelem chcemy nie tylko uczcić pamięć obrońców naszej Ojczyzny z czasów wojny, ale też przypomnieć o cichych syberyjskich bohaterach. Złóżmy dziś hołd wszystkim poległym na odległych stepach Syberii i tym, którym po niewyobrażalnych trudach udało się powrócić do Polski.

(Feliks Konarski, Szli)

Szli...
Z twarzami szarymi jak popiół...
Z oczyma zapatrzonymi w przyszłość...
Każdy z nich bólem się opił...
Każdy cierpieniem nakarmił

Szli do Armii...
W zawszonych łachmanach...
Z nogami owiniętymi w szmaty...
Pod niejednym ugięły się kolana...
Niejednemu zdrętwiały gnaty...
I zęby szczękały z mrozu...

Szli...
Z odległych kołchozów...
I zatłoczonych ponurych miast...
Nie widząc słońca ani gwiazd...
Nie słysząc wichru złośliwego wycia,
Zmęczeni, głodni, bez życia,
Ale uparci - ale wierzący.
W prawość tej,
Której na imię POLSKA - szli do wojska.

 

(…) We wrześniu 1939 Polska nie mogła obronić się przed dwoma najeźdźcami. Tym większy szacunek należy się żołnierzom, którzy w beznadziejnej sytuacji złożyli najwyższą ofiarę, nie kalkulując i nie oglądając się na sojuszników. Tak rozumieli patriotyzm. Pół roku później ponad 23 tysiące polskich oficerów zostało bestialsko zamordowanych strzałem w tył głowy na sowieckiej „nieludzkiej ziemi”.

Naszym patriotycznym obowiązkiem jest zachowanie o nich pamięci i przekazanie jej następnym pokoleniom. Tylko tyle i aż tyle. Dziś patriotyzm ma wiele imion, które są często nadużywane, a przecież to takie proste i oczywiste pojęcie.

            Akademię podsumował utwór  pt. Patriotyzm w wykonaniu Lecha Makowieckiego. Piękna, mądra i jak najbardziej aktualna pieśń, która analizuje pojęcie patriotyzmu w kontekście otaczającej nas rzeczywistości: czasów pokoju i bezpieczeństwa, ale też kłamstwa, obłudy, pośpiechu, zakłamania, bezwzględności, cynizmu i egoizmu. „Pytasz mnie, co to jest patriotyzm/ Na co komu potrzebna ojczyzna (…) Dziwisz się, po co komu ten bagaż/ Hymn, sztandary, historia i wiersze/ Jak objaśnić to komuś, kto czasem/ Czyta tylko instrukcje playstation?(…)Pytasz mnie, co to jest patriotyzm/ Wielu mędrków nad tym się trudzi/ Patriotyzm dziś, to mieć dzieci/ I wychować je… na dobrych ludzi.

 

Jan Rzepniewski

Aktualności

Kontakt


  • Zespół Szkół w Boćkach
    ul. Dubieńska 4
    17-111 Boćki




  • / fax:(85)731-31-68
    sekretariat czynny w godz. 8.00- 16.00
    tel. (85)731-31-68
    księgowość czynna w godz. 8.00- 16.00
    tel.(85)731-31-67


Galeria zdjęć